|
ARTYSTA Namalował pięknem każdy szczegół, każdą myśl Obraz nie chciał pięknem żyć. Gładził łzami każdą krawędź pięknych ust Rzeźba zdradą odmówiła mu. Artyzm nie ma dla tych dzieł znaczenia. Ważna jest tylko chęć zaspokojenia. Płotno życia zamazano Dłuto szczęścia połamano... Bez koloru nakreślony na kolanie szkic Szarych twórczo dni. Z lodu rzeźby świecą pięknem tylko raz Potem patrzą słońcu w twarz. Artyzm nie ma dla tych dzieł znaczenia. Ważna jest tylko chęć zaspokojenia. Płotno życia zamazano Dłuto szczęścia połamano...
3 Na granicy Światów Ludzkie Fatum Ogień trawi flagi biel Zapadł zmrok Smakiem serca maku Umarł Król Noc dokarmia piersią Młody dzień Te Dni Dwa Sny Nad cierpienia grobem Głodna Śmierć Splata palce Żywy Cień Karmy los Powiedz czego szukasz? Kocham Cię… Oczywista Jasność Słońca bunt Te Dni, Dwa Sny Rozum nie ogarnie krzywd Błogosławię Twoje sny. Co się stało? Co to jest? Gdzie jest Ciało? Straszna śmierć. ----------- Dotarł tam gdzie nie był jeszcze nikt Snem otworzył życia drzwi ----------- Pokaż mi... Pokaż mi... Pokaż mi o czym zmarły śni...
RAJ 1 Kolorowe na świat okno Prezentuje starą-nową twarz. ‘Wybierz mnie!’ – Liże dupę. ‘Wybierz mnie! Będzie Super!’ Łamigłówki, układanki. Wszystkie z jednej, chorej bajki. Każdy z Was ma wiele warstw, A pod nimi miliard kłamstw. REF: Raj... Raj... Raj... 2 Pomożemy Ci jak zwykle Dobrze naszą pomoc znasz. Tyle lat jesteśmy razem Fanatycznie kochasz nas. Teraz przyszła moja kolej Teraz kreski stawiam ja. Kocham robić to co lubię, Wydymałem wszystkich Was. REF: Raj... Raj... Raj, niewolników raj. Raj, niewolników raj. REF: Raj, niewolników gaj. Gaj, polityków raj. Raj, niewolników gaj. Gaj, polityków raj. TERAZ MY 1 Oto koniec Starej ery, Ery wojen, Ery zła. Lecą w niebo w paszczach Smoków Wory wiary udawanej. Nie otworzą nigdy oczu, Archaizmy pogrzebane. Dzieci bożych łez. Dzieci bożych łez. Dzieci... 2 Kładąc palce Na pustyni Przysięgali, Że jest rajem. Puste dłonie pokolenia, Które w sieciach chciało nieść Wiatr i wodę orzeźwienia, Świecą bielą Suchych Wież. Dzieci bożych łez, Dzieci bożych łez, Dzieci słonych łez, Dzieci gorzkich łez, Dzieci… Suchy łez Solo: Teraz My, teraz My, Teraz My, koniec gry, Teraz My, teraz My, Teraz My, tylko My. Tylko My, Tylko My… To początek Naszej ery Ery ciszy Piękna świat.
KRUCHE FORMY • Poczęstuję okruchami piekła Twojej duszy wieczny głód Będziesz słuchał głosu Krucha glina alias zła Kruchej formie każę na kolana paść. • Słabe duchem złego Ojca, Krwawe dziecko źle wychował Czas Kruchej formie brak już zmysłów Bo nie chce, bo nie ma Czym wysłuchać cennych rad. Nie zostawiaj mnie samego Nie potrafię w samotności żyć Potrzebuję Twojej troski Ty rozumiesz mnie jak nikt Proszę zostaw mnie samego Dalej będę w samotności żył Nie potrzeba mi nikogo Nie wysłucha mnie już nikt. ••• Smutny Niewolnika marzeń los Gaśnie Delikatny dzwonków głos Nowy Kruchej Formy kształt Inny Nocą smak ••• Władza Ja buduję lepszy świat Siła Nie ochroni nikt już Nas Wiara Tylko tyle teraz mam Miłość Wróci kiedy przyjdzie czas Władza Ja buduję lepszy świat Siła Nie ochroni nikt już Was Wiara Tylko tyle teraz mam Miłość wróci Kiedy przyjdzie lepszy czas
JEDEN RAZ • Łzy spływają, źle się zaczął dzień. Brakło wiary, brakło nam jej. Oczy smutne w sercu gorzki żal Pewność prysła jak bajkowy czar. Nie doradzi Ci w tym nikt Jak zapomnieć piękno tamtych chwil, Które kilka lat Kształtowały Twój intymny świat. Każdy z nas chce znaleźć kogoś, Kto wypełni pustą życia część Kto przeczyta nasze myśli, O ich treści będzie nocą śnił. By choć jeden raz Każdy mógł kochanym być Stwórz na nowo w sobie świat Gotów przyjąć nowe dni.
BOHATEROWIE • Nie wspomina o nich nikt Skromni święci zwykłych dni. Znoszą ponadludzki trud Zamieniając w radość ból. Pod okryciem z szarych barw Łapią w dłonie wiatr. Zamykają w sercach strach, Chronią przed nim świat. Opuścili gwiazdy, porzucili sny Mięli dosyć oglądania krzywd. Zostawili skrzydła w progu rajskich drzwi. Uczą mnie jak dobrze żyć. Żegnam Was, Potomkowie Jasnych Gwiazd. Żegnam Was, Bohaterowie małych spraw. • Nie wspomina o nich nikt Skromni święci zwykłych dni. Znoszą ponadludzki trud Zamieniając w radość ból. Pod okryciem z szarych barw Łapią w dłonie wiatr. Zamykają w sercach strach, Chronią przed nim świat. Pojawiają się, raz na jakiś czas. Coraz trudniej im odnaleźć wiarę w nas. Może właśnie Ty, jesteś jednym z Nich? Pokaż mi jak Bohaterem być! Żegnam Was, Potomkowie Jasnych Gwiazd. Żegnam Was, Bohaterowie małych spraw. ZŁO? • Czemu pytasz mnie o jutro O cierpienia sens? Nie poznałem odpowiedzi Na Twój lęk. Mogę tylko się domyślać W sposób taki sam jak Ty, Że w tej całej zła symfonii Ktoś wybija dobry rytm. W każdym cyklu życia zła Są momenty zwrotne gdy, Ból z cierpieniem mają sens. • Po co ronisz łzy nieszczęścia I zakrywasz w smutku twarz? Nie użalaj mi się w rękaw To nie ja zdradziłem świat. Mogę przyjąć Twoją spowiedź I wyleczyć kilka ran. Jednak większość odpowiedzi Musisz znaleźć w swoim wnętrzu sam. W każdym cyklu życia zła Są momenty zwrotne gdy, Ból z cierpieniem mają sens.
KAZIO • Kazio zawsze niepoprawnym optymistą był I za życie częściej się pół żartem brał. Spotkał ją gdy miał już iść do domu. Dobry kumpel poznał Go z dziewczyną, którą Sam od niedawna znał. Bardzo słabo znał. • Choć początek tej historii był różowy To jej finał dość tragicznie brzmi. Kazio stracił wszystko co dotychczas miał, posiadał. Teraz szuka towarzystwa tylko w ustach jej. Głodnych ustach jej. Białe usta jej. Coraz częściej Kazio w jej objęciach śpi. Coraz częściej też brakuje mu na wszystko sił. Bardzo rzadko, prawie wcale nie uśmiecha się. Opętany złą miłością przegrał życie swe. ••• Przykro mi, że kolegów miałeś złych. Przykro mi, że na wieki śpisz. Przykro mi, że kolegów miałeś złych. Przykro mi, że na wieki teraz śpisz...
PRAWO Z JAZDY ŻYCIA • Tyle bezpowrotnie Już mineło pięknych lat, Tyle dobrych chwil Wziął od Ciebie i nie odda czas. Spieszysz się na oślep Często wybierając szlak Wiecznie czujesz, Że Ci życia brak. Mimo wszystko Gnasz do przodu Prawo jazdy Na samochód zwany życiem robisz. Znam Cię dobrze I rozumiem Bo tak samo Wszystko czuję • Chcesz ogarnąć wszystko Co w zasięgu dłoni masz Marzenia piekne Poświęć im swój cały czas. Nie upada tylko Ten co nic nie robi. W drugim życiu biedak Będzie smutny chodził. Mimo wszystko Gnasz do przodu Prawo jazdy Z życia robisz. Znam Cię dobrze I rozumiem Bo tak samo Wszystko czuję Znam Cię dobrze I rozumiem Bo tak samo Wszystko czuję... RZEPKA Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie. Chodził tę rzepkę oglądać codzień. Wyrosła rzepka jędrna i krzepka. "Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!" Więc ciągnie rzepkę dziadek nieboże, Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może. Zawołał dziadek na pomoc babcię "Ja złapię rzepkę, Ty za mnie złap się" Babcia za dziadka, dziadek za rzepkę Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę! Pocą się, sapią, stękają srogo, Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą. Zbudził się dziadek, zobaczył kraty I pyta się wszystkich: "Co to ma znaczyć?!" Bolą go zęby, twarz opuchnięta, Dostał czymś w głowę i nic nie pamięta. A obok stojący policjant powtarza: "Musisz nam podać nazwisko handlarza!" A biedny dziadunio zmartwiony siedzi, i myśli: "O CZYM TEN CZŁOWIEK DO CHOLERY BREDZI?!?!" Morał z tej piosnki i ta nauka - Uważaj dziadku na zucha wnuka Wystarczy bowiem, że ziarnka podmieni, A wnet się Twój ogród w plantację zamieni I posiedzisz dychę za "rzepki rwanie" Nikt nie uwierzy, że nie wiedziałeś... DZIWOLĄGI
♣ Wyobraźni mamy dość By postawić między nami most, Który złączy prawdy dwie Jestem nocą, a Ty dniem Mimo różnic w naszych sercach Nasza więź będzie bardzo wielka Gdy odnajdę w Tobie lęk Dziwoląga boski wdzięk Wyróżniamy się w mdłym tłumie, Który piękna nie rozumie. Posiłkami mierzy czas Nie dostrzega boskich warstw. Ludzie będą się z nas śmiać Drwić, przeklinać, pluć nam w twarz. Bo bezmyślność szarych mas W trzech wymiarach tylko widzi świat ♣ Poruszamy się pod prąd Oni twierdzą, że to błąd Wiecznie nam zazdrości ktoś Bo odmienność rodzi złość. Choć różnimy się od siebie Wspólnych cech mamy bardzo wiele. Jedną z nich jest w myślach zgiełk Dziwoląga boski wdzięk. Wyróżniamy się w mdłym tłumie, Który piękna nie rozumie. Posiłkami mierzy czas Nie dostrzega rajskich barw. Ludzie będą się z nas śmiać Drwić, przeklinać, pluć nam w twarz. Wytrzymamy wszystko to Ludzkie chamstwo, ludzkie zło ♣♣♣ Wolne ptaki W barwach tęczy Opuszczamy ciała Szybujemy lekko Wolne, rajskie ptaki W jasnych barwach tęczy Opuszczamy ciała Szybujemy w górę lekko Złote, czyste ptaki W rajskich barwach tęczy Jemy ciepłe słońce Popijamy słodkim deszczem Wolne ptaki W barwach tęczy Opuszczamy ciała Szybujemy lekko, lekko, lekko... SKRZYDŁA Palące dłonie dają czystą, boską moc. Gorących warg muśnięcie spala wieczną złość. Chowam głowę w dłonie łykam strachu łzy. Znów jestem tym małym dzieckiem, które nie wie, nie wie nic. mmmmm... bo ja... Rzucony o brzeg wyśniony Rozwijam skrzydła poezji zniszczonej Z brudem, strzepuję go z kolan Zdartych do kości i krwi. Palące dłonie dają czystą, boską moc. Gorących warg muśnięcie spala wieczną złość. Chowam głowę w dłonie łykam strachu łzy. Znów jestem tym małym chłopcem, które nie wie, nie wie nic. mmmmm... bo ja... Rzucony o brzeg wyśniony Rozwijam skrzydła poezji zniszczonej Z brudem, strzepuję go z kolan Zdartych do kości i krwi. Rzucony o brzeg wyśniony Rozwijam skrzydła poezji zniszczonej Z brudem, strzepuję go z kolan Zdartych do kości i krwi.
MGŁA To ta chwila, tu zatrzymaj film, Nie chcę dalej w ciemno roli grać. Mylne drogi znów podsuwa mi, Wciąż obecna niepewności mgła. Znów za późno dobre karty rozdał los. Mojej twarzy nie odnajdzie w niepamięci nikt. Puść mnie proszę, nie zatrzymuj mnie. Przyszłość znowu zamazana jest. Na widelcu każdy dzień, Z wielu stron obgryzany jest. I nie zawsze trafisz w dobry smak. Trzeba pojąć degustacji sens. Wziąłem rozbieg, skaczę w toń - - Nowych zasad nakreśliłem w księdze treść. Boska Fryjo moim mękom połóż kres! Znasz mnie dobrze, Ty najlepiej wiesz. Znów za późno dobre karty rozdał los. Mojej twarzy nie odnajdzie w niepamięci nikt. Puść mnie proszę, nie zatrzymuj mnie. Przyszłość znowu zamazana jest. Znów za późno dobre karty rozdał los. Mojej twarzy nie odnajdzie w niepamięci nikt. Puść mnie proszę, nie zatrzymuj mnie. Przyszłość znowu zamazana jest.
GNIEW Przeczytałem dziś w gazecie wytłuszczonym drukiem tematy treści tej: Dlaczego młody chłopak - 14 lat - powiesił się?! Młoda matka w beczkach utopiła macierzyństwa cud; Starszą panią dla pieniędzy skatował i podpalił ukochany wnuk; Afryka kona z głodu; Dzieci wojny sieją śmierć; A na wschodzie znowu religijno-ropna rzeź. Nowy dzień, słyszę jego drwiący śmiech. Nowy dzień, cicho, cicho skrada się. Nowy dzień, straszny jak koszmarny sen. Nowy dzień, gniewem wita mnie. Wyobraźnią już nie jeden chciał budować boski ład. Często jednak wbrew ludzkości tworzył mroczny posąg własnych wad. Spoglądamy rzadko w słońce, to bolesne przecież jest. Wolimy błądzić w mroku, tam gdzie czeka gniew. Nowy dzień, słyszę jego drwiący śmiech. Nowy dzień, cicho, cicho skrada się. Nowy dzień, straszny jak koszmarny sen. Nowy dzień, gniewem wita mnie. Ciekawe co dziś spotka mnie... KREW Wmówiono nam, że normalną sytuacją jest Przelewać krew W imię wiary, zemsty, bogactw Aby tylko spełnić cel Tak, jestem inny Całkiem inny niż Wy Taki już chcę pozostać Nie ma na mych dłoniach krwi Wmówiono nam, że zupełnie normalną sytuacją jest Przelewać ludzką krew W imię wiary, zemsty, bogactw Byle tylko spełnić swój pieprzony cel Tak, jestem inny Całkiem inny niż Wy Taki już chcę pozostać Nie ma na mych dłoniach krwi ♣ ♣ ♣ Wiem, że Ty jesteś inny Całkiem inny niż te głodne psy Nasze serca są podobne Przyszłość świata leży właśnie w NICH...
TIRIRI-RAJ Przeszedł obok mnie W oczach tulił sen, błogi, cichy sen Szedł uzdrawiać świat, chory świat Chciał nadzieję dać Szedł gdzie słyszał płacz, dziecka płacz Cichy, wilczy zew, gdzie miłości brak Żył normalnie, tak jak ja i Ty Odszedł bo nie pomógł Mu nikt Upadł, wstał, upadł, wstał podniósł się bo tego chciał Tym nadzieję ludziom dał Płakał, czuł, biegł i grał, tym nadzieję światu dał Życie swoje dał Teraz tylko cień, płochy sen Dręczy i wabi mnie Słyszę Jego głos, a w nim fałszu brak Śpiewa po anielsku o właśnie tak: Tiriri-raj, Tiriri-raj swoją duszę daj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiriri-raj, Tiriri-raj smutnym radość daj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiriri-raj, Tiriri-raj swoją duszę daj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiriri-raj, Tiriri-raj martwym życie daj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiririratitataj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiriri-raj, Tiriri-raj Tiririratitataj Tiriri-raj, Tiriri-raj CICHO O CZUŁOŚCI Śpij spokojnie, nic nie grozi Ci Będę czuwał, nie skrzywdzi Cię nikt. Śpij spokojnie, utulę Twój płacz W mojej twierdzy zatrzymałem czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to czułości czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to dla nas czas. Śpij spokojnie, nic nie grozi Ci Będę czuwał, nie skrzywdzi Cię nikt. Śpij spokojnie, utulę Twój płacz W mojej twierdzy zatrzymałem czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to czułości czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to dla nas czas. ♣ ♣ ♣ Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to czułości czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to dla nas czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to czułości czas. Świat szalony nie obchodzi nas Pukam cicho to dla nas czas. NADZIEJA Zmyślony obraz z prostych łgarstw Zmęczona wiekiem wątła gra Zbyt ciasna pętla ciągle nowych, kolorowych kłamstw Mój czas się skurczył wyklął nas i świat Bo ta nadzieja, którą teraz w sobie mam To jedyne czego Tobie brak A pomimo tej nadziei, którą teraz mam Jestem sam Wydarty z serca bólu szept Beznamiętnych uczuć wrak Rozrzucony pośród martwych gwiazd Sen śnij o tym czego nie ma i nie będzie nigdy w Nas Bo ta nadzieja, którą teraz w sobie mam To jedyne czego Tobie brak A pomimo tej nadziei, którą teraz mam Jestem sam ♣ ♣ ♣ Bo ta nadzieja, którą teraz w sobie mam To jedyne czego Tobie brak A pomimo tej nadziei, którą w sobie mam Jestem sam Bo ta nadzieja, którą teraz w sobie mam To jedyne czego Tobie brak A pomimo tej nadziei, którą w sercu mam JESTEM SAM JESTEM SAM NIE DLA NAS 1 Prosiłaś mnie bym napisał wiersz O tym jak ten świat piękny jest. Zebrałem całą ziemską moc, Próbowałem dobrem zakryć zło.
Ludzie mówią o wolności, Umierając w samotności. Nie podoba im się wcale, Gdy pytania te zadaję.
Dlaczego i po co oddano nam ten Świat? Zwierzęta potrafią lepiej o siebie dbać.
Nie dla nas... Dary Gwiazd
2 Prosiłaś mnie bym napisał wiersz O istnieniu prawych serc. Odbyłem bardzo długi lot Zobaczyłem chciwość, kłamstwo, zło.
Chociaż mówią o miłości Zabijają bez litości. Coraz bardziej już mnie brzydzi Ta Istota kruchej chwili.
Przepraszam Cię Boże za śmiałość prośby tej. Bez zmysłów chcę dobiec do końca drogi mej.
Nie dla nas... Życia Wiatr.
••• Jestem wolny... I spokojny.
Już nie patrzę na świat krzywdy Na cierpienia istot żywych. Jestem głazem czasu wojny. Jestem wolny i spokojny.
PSYCHOLAND 1 Witam Cię gościu mój bardzo serdecznie Tutaj niestety twa podróż kończy bieg. Będziemy razem odgrywać role W moim teatrze błagania i łez. Bardzo dosadny IRRACJONALNY Sposób myślenia ELEMENTARNY Chaos złej gry słów. Problem moralny NIEDOSTRZEGALNY Etap logiczny PSYCHOFIZYCZNY Ból i Gwałtownej straty smak.
REF: Chory świat Nie masz w nim żadnych szans. To jest gra W którą bawię się sam.
2 Spotkać się ze mną jest niebezpiecznie Nigdy nie żegnał mnie jeszcze nikt. Zaopiekuję się tym co zostało Po naszej sztuce cierpienia i łez. Jestem produktem tych Waszych z ekranu bzdur. Nie możesz winić mnie Miałem rozbity dom. Nie płacz bo psujesz to Czym tak cieszyłeś mnie Zaciskam mocniej dłoń Gasząc ostatni dzień.
REF: Chory świat Nie masz w nim żadnych szans. To jest gra W którą bawię się sam.
|